Menu

Hipnoza w negocjacjach i biznesie

02/03/2008 - Nauka i edukacja

Wiele osób, słysząc o hipnozie, kojarzy ją bardziej ze sferą magii albo iluzji, niż psychologii, a tym bardziej biznesu. I dziś wcale nie dziwi mnie, że taki jest powszechny obraz hipnozy, gdyż przypominam sobie, że sama miałam takie właśnie zdanie, zanim zdecydowałam się na swoje pierwsze szkolenie – Hipnoza z NLP.Hipnoza i to , jak pracuje ludzki umysł interesowały mnie już od kilku lat. Ale zbierając informacje na ten temat opierałam się przede wszystkim na opracowaniach książkowych i internecie. Musiało widocznie upłynąć nieco czasu i musiałam zdobyć odpowiednią porcję wiedzy, by wreszcie przekonać się, że większość rzeczy, które mówi się ogólnie na temat hipnozy, zwłaszcza o niebezpieczeństwach czy zagrożeniach, to zwyczajne mity podtrzymywane nieraz przez samych hipnotyzerów. Więc wreszcie przyszedł dzień, gdy poczułam w zupełności, że dojrzałam do tego, by doświadczyć osobiście, na sobie samej, czym jest hipnoza , przekonać się, czy i jak na mnie zadziała, i o co w tym wszystkim chodzi. Ale to, czego doświadczyłam przekroczyło wszystkie moje oczekiwania i było zupełnie inne, niż moje przypuszczenia.

Moje wyobrażenia na temat szkolenia zupełnie różniły się od tego, co ujrzałam na miejscu, już w pierwszym dniu kursu. Spodziewałam się, że hipnoza i w ogóle to szkolenie będzie to coś w rodzaju seansów, gdzie uczestnicy leżą na porozkładanych materacach i zasypiają, tymczasem…

Siedząc w grupie, na krzesłach poustawianych rzędami, od początku zaczęliśmy się dobrze bawić, gdy tylko kobieta prowadząca zajęcia, będąca instruktorem hipnozy i trenerem NLP, zaczęła do nas mówić. Od pierwszej sekundy mówiła z taką pasją i energią, że wszystkim nam się to momentalnie zaczęło udzielać, choć przecież chyba nie tylko ja spodziewałam się monotonnego usypiającego głosu. A tu kompletne zaskoczenie.

Wszyscy w ciągu paru chwil, tak samo jak ja, poczuli duży przypływ pozytywnej energii. I od tego momentu wiedziałam, że właśnie trafiłam na coś zupełnie nowego i fascynującego, dzięki czemu będę mogła zmienić w życiu wszystko, co tylko zapragnę zmienić.

Ponieważ już w ciągu tego dnia zrozumiałam, że hipnoza to nie tylko umiejętność szybkiego relaksu. Że te same mechanizmy i techniki z powodzeniem można wykorzystywać w terapii, gdy chce się komuś pomóc, w kontakcie z własnym szefem czy klientem, z którym chce się mieć dobry kontakt i współpracę oraz zwiększyć szansę na jego zgodę na naszą propozycję, z dzieckiem, kiedy chce się nadać odpowiedni kierunek jego wychowaniu, na przykład zmobilizować je do nauki albo nawet sprawić, by uczyło się łatwiej i szybciej. I w wielu innych dziedzinach życia, również w sprzedaży, negocjacjach, uwodzeniu.

Dziś wspominam ten pierwszy dzień kursu, gdy poznałam osobiście czym jest hipnoza, jako najbardziej przełomowy moment w swoim życiu. Teraz korzystam z tej wiedzy na co dzień i z wielką satysfakcją.

[Głosów: 0   Average: 0/5]
Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*