Menu

Czy kredyty będą tańsze?

16/01/2008 - Biznes , Ekonomia , Pieniądze


W ostatnich dwóch latach wzrost cen nieruchomości a w przeważającej większości mieszkań, spowodował bum na rynku kredytów hipotecznych, czy ta tendencja się utrzyma?
Zapowiadany styczniowy wzrost stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej może trochę ochłodzić rynek kredytowy, ale też niekoniecznie.
Ktoś mógłby zapytać dlaczego niekoniecznie?
Jednym z powodów jest spadająca sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym a to może przyczynić się do tego , że deweloperzy będą zmuszeni obniżyć ceny mieszkań. Dzisiaj trudno powiedzieć jakiego rzędu mogą to być obniżki, ale mogą one zachęcić przyszłych nabywców do zakupu.
Dlatego banki oferujące kredyty hipoteczne nie będą miały powodów do zmartwień z braku klientów.
Ogólnie jest wiadome, że jednak jest jeszcze dość duży popyt na mieszkania w naszym kraju, więc pewna korekcja na rynku deweloperskim może spowodować, że kredyty mieszkaniowe denominowane do franka szwajcarskiego nadal mogą być na topie.
Tylko należałoby się zastanowić, czy kolejne planowane w tym roku podwyżki stóp procentowych przez RPP nie spowodują, że kredyty staną się drogim „towarem” , raczej nie powinno być tak źle, ponieważ umacniający się nasz złoty w stosunku do franka szwajcarskiego może spowodować , że kredyt udzielony w tej walucie będzie miał tendencję do spadku jego wartości, bo wszystkim jest wiadome, że kiedy „złotówka rośnie w siłę to frank tanieje”.
Ogólnie można by pokusić się takim stwierdzeniem, że kredyty w tym roku będą droższe, ale to raczej tylko pozorne wrażenie, bo wiele będzie zależało również od tego, czy nadal będzie następował stopniowy wzrost płac w naszej gospodarce, które maja ogromny wpływ na naszą zdolność do spłaty kredytu.
Czy kredyty będą tańsze?
Reasumując to humorystycznie, to takie pytanie można zadać wróżcze, ” bo wróżka prawdę Ci powie”.

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*