Menu

Obserwując zegar

25/03/2010 - Biznes , Ekonomia , Pieniądze, Budownictwo mieszkaniowe

Mijają dni, tygodnie, miesiące, nawet lata, a tak naprawdę przeciętny człowiek wciąż nie wie, jak to jest z tym kryzysem – jest, nie ma, był, nie było, będzie, nie będzie? Z jednej strony premier przekonuje nas, że stanowimy zieloną wyspę na czerwonym morzu recesji, z drugiej strony polski dług publiczny po raz pierwszy w historii przekroczył magiczny próg 51% i zaczyna stanowić poważny problem. Banki niby wstrzymały się z kredytami, ale ostatnio jakoś znowu kuszą kredytami do stu procent wartości nieruchomości. O co chodzi?


Cóż chwilami wydaje się, że obserwowanie kryzysy przez przeciętnego człowieka ma równie dużo sensu, co obserwacja wskazówki godzinowej na zegarze. Wiemy, że się porusza, wiemy, że zmieniają się godziny, ale wpatrując się w nią nie jesteśmy w stanie dostrzec ruchu. Wszystko to układa się w bardzo ładne metafory, ale co mają zrobić ci, których prawie, że zrealizowane marzenia o własnym M zniweczył nagle kryzys i odcięcie od obiecywanych kredytów? Kupować, dalej wynajmować, budować się? Niestety odpowiedź na to pytanie jest równie nie łatwa jak na wcześniejsze. Z jednej strony gazety wciąż jeszcze pełne są atrakcyjnych cenowo ofert, które pod hasłami „Działki Gryfino”, „Lokale Kraków”, „Mieszkania Poznań”, „Ziemia pod Warszawą” , itp. pozwalają snuć marzenia o własnym kącie, z drugiej strony jeśli załamanie faktycznie miałoby dopiero do Polski dotrzeć… wtedy owe wymarzone „Lokale Gryfino” czy „Apartamenty Szczecin” mogą okazać się wcale nie najlepszą okazją, ale największym błędem przeciętnego ciułacza, błędem, który zaważy na życiu całej rodziny. Cóż prawda jest taka, że zwykły człowiek musi w życiu po prostu próbować, decydować, ryzykować lub od ryzyka uciekać i tego nie zmieni nic. Dlatego najprościej jest chyba po prostu… zrobić tak jak się czuje, bowiem ile warte są wszelkiego rodzaju analizy przekonać mogliśmy się już raz… kiedy to nagle cały świat zdziwił się kryzysem i póki co ciągle w dużym stopniu trwa w tym niemym, pełnym marazmu zdziwieniu.

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*