Menu

Fotki, randki, portal

08/01/2008 - Kultura i sztuka, Rozrywka

fotkaDla moich rodziców Internet jest strefą całkowicie nieznaną i tak straszną jak dla mnie czarne dziury. Strasznie trudno było im pojąć, że poznałam mojego teraz już męża w sieci i wystarczyła do tego jedna fajna fotka.

Tak się jakoś złożyło, że do niego zagadałam i wysłaliśmy sobie fotki. Okazała się strasznie fajnym chłopakiem i zaczęliśmy się spotykać. Kiedy okazało się, że jest nam ze sobą dobrze i mamy plany na wspólną przyszłość, postanowiliśmy oświecić naszych rodziców. Nie ukrywaliśmy, skąd się znamy i okazało się to naprawdę dużym problemem. Moi rodziciele stwierdzili, że skoro dla mnie wystarczającym powodem do spotkania się z nim były zdjęcia, to jestem płytka. Nie od razu spodobała mi się randka. Nie mogłam im wytłumaczyć, że na randkę poszłam z powodu super rozmów, jakie z nim prowadziłam, a nie jego uroda.

Z kolei teściowie patrzyli na mnie podejrzliwie, bo jak to możliwe, żeby ładna dziewczyna korzystała z takich dziwnych metod poznawania chłopaków i umawiania się na randki, jak portal dla wymagających społeczności internetowy? Całe szczęście, że tydzień po tych spotkaniach okazało się, że wujek mojego mężczyzny poznał uroczą kobietę w tym samym miejscu – czyli w sieci. Cóż to była dla nas za ulga! Wszyscy odczepili się od nas, bo okazało się, że wiele osób nawiązuje w ten sposób znajomości i przestało to być już traktowane jako wybryk. Teraz jesteśmy już ponad rok po ślubie i nasze rodzinki bardzo się polubiły. Mam nadzieję, że nadal tak będzie.

[Głosów: 0   Average: 0/5]